Oświadczenie organizatorów „czerwonego marszu” i „czerwonego miasteczka”
w sprawie „nie – porozumienia” zawartego przez niektóre związki sądowe
z Ministerstwem Sprawiedliwości w dniu 4 października 2021 r.
w sprawach, które już wcześniej zostały przesądzone.
10 września 2021 r. ulicami Warszawy przeszedł „czerwony marsz” tysięcy pracowników sądów i prokuratury, którzy od lipca tego roku w każdą środę spotykają się pod budynkami sądów i prokuratur aby w trakcie przerw od pracy zamanifestować niezadowolenie z powodu projektowanego zamrożenia wynagrodzeń, bo proponowanej przez Rząd waloryzacji poniżej poziomu inflacji inaczej nazwać się nie da.
Wobec jakiegokolwiek braku reakcji władzy wykonawczej i ustawodawczej na postulaty „czerwonego marszu” złożone w Sejmie, Ministerstwie Sprawiedliwości oraz Kancelarii Premiera 30 września 2021 r. „Na Rozdrożu” pod Ministerstwem Sprawiedliwości rozbiło się „czerwone miasteczko.”
Nasze postulaty to min.:
1. 12 % waloryzacji wynagrodzeń w 2022 r,
2. Ustawowe powiązanie wynagrodzeń pracowników sądów i prokuratury ze średnią płacą w gospodarce,
3. Uchwalenie ustawy o modernizacji prokuratury,
4. Podjęcie działań zapobiegających mobbingowi w sądach.
4 października 2021 r. Ministerstwo Sprawiedliwości zaprosiło do swojej siedziby przedstawicieli kilku związków działających w sądach, które nie protestują
w „czerwonym miasteczku”, a ich uczestnictwo w „czerwonym marszu” ograniczyło się do kilkudziesięciu osób.
W następstwie tego spotkania, podpisano w nocy porozumienie, które przewiduje wszystko to, co już zostało wcześniej wywalczone, w szczególności środki na nagrody w wysokości 6 %, przyjęte we wrześniu w nowelizacji budżetu na
2021 r. oraz deklaratoryjne zapewnienie Ministerstwa Sprawiedliwości o poparciu postulatu waloryzacji płac pracowników sądów i prokuratury o 12 %.
Organizatorzy „czerwonego marszu” oraz „czerwonego miasteczka” kierują do sygnatariuszy porozumienia z ramienia związków, w szczególności śląsko – dąbrowskiej Solidarności kierowanej przez Edytę Wierzgoń – Odyjas, związku kierowanego przez Iwonę Idzikowską – Nałęcz oraz poznańskim związkom kierowanym przez Piotra Domańskiego wyrazy oburzenia ale i współczucia z powodu instrumentalnego wykorzystania przez władzę wykonawczą do celów politycznych.
Dla tysięcy protestujących pracowników sądów i prokuratur to porozumienie jest policzkiem ze strony prorządowych związków.
Dla dyżurujących w „czerwonym miasteczku” to cios w plecy.
Koleżanki i Koledzy pracownicy sądów i prokuratury! Stan wyjątkowy dla polskiego wymiaru sprawiedliwości trwa.
Czerwone miasteczko nadal się broni!
Włączajcie się do walczącego ruchu związkowego i protestujcie. Do skutku!